Magiczna Ruda

Jedyna nadzieja Rhobara II na wygraną wojnę z Orkami. Jej magiczne właściwości dawały szanse w wojnie między rasowej na korzyść ludzi. Zwykły miecz i zbroja były bezużyteczne w starciu z najeźdźcą. Jedynie wykuty z niej oręż mógł skutecznie ciąć orkowy pancerz, a zbroja chroniła przed orkowym toporem. Wiedząc o tym, król za wszelką cenę chciał zdobyć jak najwięcej magicznej rudy dla swych płatnerzy i kowali, w celu wykucia jak największej ilości broni i pancerzy. Jedynym i ogromnym obszarem złóż tego surowca była Górnicza Dolina – znajdująca się na wyspie Khorinis. By zwiększyć wydobycie, król postanowił zsyłać tam wszystkich skazanych, nawet tych, których przewinienie było mało szkodliwe. Strach przed przechwyceniem złóż przez wyznawców Beliara, skłonił władcę do – jak się okazało w późniejszym czasie – nie zbyt trafnej decyzji czyli stworzenia Magicznej Bariery, która miała chronić ten cenny surowiec . Według zapisków miało ją utworzyć 13 magów, w tym zwierzchnik całego procesu – Xardas. Coś (najprawdopodobniej obecność Śniącego) zakłóciło delikatną strukturę zaklęcia, co poskutkowało dużymi rozmiarami bariery, większymi od zamierzonych. Wejść przez barierę było łatwo, wyjście było jednak niemożliwe. Wykorzystali to więźniowie Górniczej Doliny, którzy zbuntowali się i przejęli władzę wewnątrz bariery. Rhobar nie miał wyboru. Musiał z nimi pertraktować. Od tej chwili, więźniowie dostarczali Magiczną Rudę królowi, w zamian za dobra świata zewnętrznego (broń, pożywienie, alkohol, kobiety)

magiczna bariera

Taki układ trwał aż do zniszczenia Magicznej Bariery przez Bezimiennego. Więźniowie skorzystali z okazji i czym prędzej rozpierzchli się po całej wyspie Khorinis. W tej sytuacji król wysłał oddział Paladynów, pod dowództwem Lorda Hagena. Na miejscu podzielili się oni na dwie grupy. Jedna została w mieście Khorinis, by pilnować tam porządku i bronić mieszkańców przed ewentualnym atakiem orków. Druga wyruszyła wraz z kopaczami do Górniczej doliny by bez większych problemów wydobywać bezcenny surowiec. Większa części paladynów, którzy wyruszyli to Górniczej Doliny, osiadła w tamtejszym zamku. Reszta wyruszyła z kopaczami do trzech małych kopalni, by tam spokojnie wydobywać rudę. Okazało się jednak, że Śniący opuszczając ten świat, przywołał wszelkie stworzenia Beliara, wraz ze smokami, które kilka razy zaatakowały zamek doprowadzając go do ruiny. Nie lepiej było z trzema grupami, które miały wydobywać rudę. Jedna została całkowicie zniszczona, druga miała wielkie problemy z zębaczami, trzecia nie była w stanie dostarczyć wydobytą rudę do obleganego przez orków zamku. Król potrzebował 200 skrzyń z wyspy – na kontynent nie dotarła ani jedna.

magiczna ruda
Nie tylko Rhobar i jego wojsko wykorzystywali broń z Magicznej Rudy. Wielu zwykłych ludzi, których było na to stać, posiadało w swoi ekwipunku tworzywo z tego surowca. Złoża Magicznej Rudy występowały także na kontynencie, a dokładniej w Nordmarze, w Klanie Młota. Tam znajdował się także wielki piec, w którym wytapiano surową czysta magiczną rudę, gotową do obróbki.
Nasuwać może się pytanie – Czy ludzie dobrze wykorzystywali Magiczną Rudę? Czy jej magiczne właściwości mogły posłużyć do czegoś, oprócz wyrabiania z niej oręża? Czy dało się zrobić z niej coś innego, coś bardziej przydatnego w życiu codziennym, a nawet w walce z orkami? Możemy tylko spekulować. Moim zdaniem wszyscy, którzy mieli wpływ na wykorzystanie rudy, zawinili. Nie robili z nią żadnych eksperymentów. Myślę, że miała ona o wiele więcej zastosowań. Jednak jej skąpe złoża oraz brak odpowiednich umiejętności, zdecydowały o służeniu Magicznej Rudy do przelewania krwi, nie zawsze orkowej…

Autor: Rangiz
Korekta: Electric_Dragon

wordpress theme jazzsurf.com