|
Gothic 3: Forsaken Gods Zapowiedź |
|
Napisał: Raaistlin
|
|
sobota, 19 lipiec 2008 |
Dział w trakcie tworzeniaPomimo nieporozumień związanych z prawami autorskimi do czwartej części
cyklu, na ukończeniu jest dodatek do Gothic 3, który dla jednych jest
wspaniałą pozycją wypełniającą wolny czas, dla innych wielką porażką i
pogrzebaniem dorobku całej serii. Odstawiając emocje na bok, warto
zauważyć, że będzie swoistym pomostem między historią opowiedzianą nam do tej pory, a wydarzeniami, które mają się wydarzyć w Gothic 4.
Z Bezimiennym spotkamy się ponownie dwa lata po wydarzeniach ukazanych
w trójce. Dodatek będzie bazował na jednym z trzech jej zakończeń,
jednak do końca nie wiadomo, na które z nich porwali się twórcy. Nasz
bohater powraca do Myrtany, gdzie spotyka wielu starych znajomych.
Jednak nie wszyscy z nich są nastawieni przyjaźnie, wielu po wojnie
objęło nowe funkcje, które nie owijając w bawełnę, uderzyły im do
głowy. Kontakty i przyjaźnie zostały przetasowane, a tylko nieliczni
oparli się próbie czasu. Dlatego gracz będzie miał utrudnione zadanie,
co tak naprawdę doda grze smaku.

Niektórzy ludzie mają naprawdę wymyślne powitania...
|
Gothic 3: Forsaken Gods jest tworzony przez mało nam znane Trine Game Studios,
mające swoją siedzibę w Bombaju. Ze względu na duże różnice kulturalne
dzielące nas Europejczyków od twórców, można mieć pewne obawy, czy
dodatek utrzyma klimat znany nam z poprzednich części. Zapewnienia tych
ostatnich są jednak jednoznaczne, spędzili oni dużo czasu poznając
świat gry i realia w nim panujące, tak więc nie powinniśmy się zbytnio
martwić. Dużą uwagę zwrócono także na community, a przede wszystkim na
sugerowane rozwiązania, jakie zgłaszali gracze w związku z poprawieniem
licznych błędów pojawiających się w podstawce.
Nowe zadania zapewnią nam rozrywki na 20-25 godzin, a wprowadzenie
większego ich zróżnicowania, urozmaici ten czas. Zerwana zostanie
konwencja powtarzalności questów, tak typowa dla wielu RPGów. Można by
było patrzeć na to stwierdzenie spod byka, bo tak naprawdę Gothic nigdy
nie był powtarzalny jeśli chodzi o kwestię zadań. Podczas przemierzania
znanych nam już terenów (nie będzie nam dane zwiedzić nowych obszarów,
tak więc w pewnym sensie powrócimy na stare śmieci) poznamy w całości
wiele kwestii, które zainteresowały nas bądź nurtowały w podstawce,
jednak nie dostaliśmy na nie jednoznacznej odpowiedzi.
Nikogo nie zdziwi chyba fakt, że do standardowego wachlarza
przeciwników dodane zostały nowe potwory. Do ich eksterminacji staniemy
z nowym orężem, dodatkowo opanowując innowacyjne style walki, którym to
należy się kilka słów opisu. Twórcy przechwalali się ulepszonym
systemem prowadzenia bitew, bo jak wiemy ten z podstawki nie zachwycał.
Podczas pokazów na GC został on pogrążony, gdyż prowadzący nie potrafił
sobie poradzić z przeciwnikiem. Dopiero po szybkim wpisaniu kodu na
nieśmiertelność udało się mu wybrnąć z opresji. Miejmy nadzieję, że do
czasu premiery zostanie wszystko usprawnione, aby cieszyć i bawić
gracza, a nie wywoływać w nim frustrację i niepotrzebne nerwy. NPC-om
także się trochę skapnęło, jak zawsze sprawiono, że będą oni nieco
mądrzejsi. Stanowczej poprawie poddana została grafika. Ta biorąc pod
uwagę dzisiejsze standardy nie zachwyca, ale też nie kłuje w oczy i
potrafi cieszyć. Wszelakie postacie mają wyglądać bardziej naturalnie
(czego o Gothic 3 powiedzieć nie można), a całość podobno hula dużo
lepiej za sprawą optymalizacji, którą zajęli się twórcy. Gra ma zerwać
także z tradycją niespodziewanych wyrzutów do pulpitu dzięki większej
stabilności.

Prawie jak Assasin's Creed.
|
Dodatek do Gothic 3 stanie się bardziej wymagający niż podstawka.
Podobne założenie wykorzystano przy okazji Nocy Kruka, gdzie gracz
musiał określić się na jeden styl gry. Postacie uniwersalne będą miały
mniejszą szansę przetrwania. Do dyspozycji gracza oddane zostały nowe
umiejętności, dzięki którym możliwe będzie lepsze dostosowanie stylu
gry do własnych upodobań.
Zapewnień jest wiele, obietnic poprawy tego, co w trójce nie wyszło
jeszcze więcej, lecz czy gra na silniku, która miała premierę ponad dwa
lata temu ma szansę wybić się wśród mnóstwa innych pozycji, tworzonych
od podstaw? Przekonamy się już w 27 listopada, bo na ten dzień
zapowiedziana została polska premiera.
| |
|
Samodzielny
dodatek stanowiący fabularne połączenie części trzeciej i czwartej może
nam umilić czas oczekiwania na kolejną część serii. Może, ale nie musi,
wszystko znajduje się w rękach studia z Bombaju. Czy sprostają
oczekiwaniom graczy? Przekonamy się już 27 listopada.
www.miastogier.pl
|
|
|
|